Trailer

Gotowanie jest dla mnie medytacją,
na temat życia pewną wariacją.
Kiedy fartuszek swój przywdziewam –
wnet z teraźniejszością się zlewam.

Mieszając w garnku różne pyszności
ćwiczę się w sztuce uważności.

Tłukę w moździerzu kolendry ziarna,
a kuchnia powoli robi się parna.
Czy dodać jeszcze szczyptę kuminu?
Ojej! Dlaczego tu tyle dymu?

Nieuwagi chwila wystarczyć może,
by spopielić obiad… O nie! Mój Boże!

Aby uniknąć takich przykrości,
uczę się działać w pełnej świadomości.
Starannie śledząc swoje działania
ćwiczę się w sztuce opanowania.